Mariola Dzierżanowska
Izabela Marta Sadowska

Trochę radości w szkolnej codzienności - scenariusz przedstawienia "Żart szkolny"

 

Wielokrotnie zastanawiałyśmy się jakie zajęcia pozalekcyjne zorganizować dzieciom z klas młodszych aby zapewnić im satysfakcję z własnej pracy w zespole a przy okazji rozbudzać w nich zainteresowania książką, teatrem. Koła teatralne istniejące w szkołach i palcówkach pozaszkolnych takich jak  Domy Kultury przeważnie zapraszają do uczestnictwa dzieci z klas starszych. Klasy młodsze mają kontakt z teatrem prawie wyłącznie na lekcjach. Są to mini-spektakle organizowane przy okazji różnych uroczystości klasowych, lub też gry dramowe wplecione w zajęcia.

Tak powstała idea założenia Kółka Teatralnego - "Żarcik" przy Szkole Podstawowej Nr 49.

W poprzednim roku szkolnym korzystaliśmy z wielu gotowych opracowań ale również tworzyłyśmy własne scenariusze przedstawień. Jednym z nich jest "Żart szkolny" - montaż wierszy i scenek pantomimicznych, który zaprezentowaliśmy na Forum Szkół 2000/2001. Pomimo tego, że został on wykorzystany w pracy z dziećmi klas młodszych, to doskonale nadaje się także do opracowania w klasach starszych szkoły podstawowej. Scenariusz ten można wykorzystać przygotowując uroczystości z różnych okazji: Dzień Nauczyciela, Dzień Dziecka, Dzień Wiosny itp. Ma on uniwersalną tematykę związaną ze szkołą i życiem w szkole. Posiada treści wychowawcze, które wzbudzają w uczniach przemyślenia dotyczące zachowań i wzorów postępowania w szkole. Można go rozbudować według własnych koncepcji, dodać piosenki i tańce.

 

Scenografia

Dwie, trzy ławki szkolne ustawione jedna za drugą. Tablica, globus oraz wszystko to, co może zaimprowizować nam salę szkolną. Plansze z napisami do pantomimy.

Dobór muzyki do scenek pantomimicznych zależy od nauczyciela, my zamieszczamy tu jedynie nasze propozycje.

Uwaga: Teksty wyróżnione tłustym drukiem mówią wszyscy aktorzy.

Scenariusz przedstawienia pt.: "Żart szkolny".

PRZED LEKCJĄ -wiersz "TYPKI"

Narrator: Oto jest scena - a na tej scenie będzie za chwilę przedstawienie

Bez żadnej "kpiny", bez żadnej "lipy" różne się tu przedstawią typy.

Niech się publiczność uspokoi

N - wykonuje uspokajające gesty w stronę widowni

i niech usiądzie, na czym da się tu N rozkłada ręce

Kto nie chce siedzieć - nich postoi i niech się przyjrzy typkom w klasie.

Wszyscy gotowi?... Czas zaczynać! Niechaj odsłoni się kurtyna...

Wbiega chłopiec spóźniony, zasapany i podbiegai do globusa.

T1. - spóźnialski Zdążył Kopernik ruszyć Ziemię,

Gagarin zdążył ją okrążyć,

mówi głośno a ja tak rano sobie drzemię,

że na nic nie mam czasu... zdążyć

I tym wśród innych się wyróżniam,

że się zegarem nie przejmuję,

więc często się na lekcje spóźniam

-zdążę natomiast... dostać dwóję.

T2.- gapa mówi szeptem,

wskazując na Spóźnialskiego To jest okropne, co on robi!

Opinie klasy psuje on nam!

Wskazuje dumnie na własną pierś Moja postawa klasę zdobi,

bo ja uważnie się przyglądam...

jak się na przykład bąki zbija,

jak mucha chodzi po pułapie,

a lekcja mija, mija, mija...

rozgląda się po suficie a ja się gapię, gapię, gapię...

T3. - rozrabiacz woła głośno Gżegżółka znanym był murarzem

-rozrabiał wapno, tak dorabiał

Ja powiedziałem, że pokażę,

pokazuje zaciśnięte pięści jak i bez wapna się rozrabia!

Wskazuje palcem w stronę widowni Tu się podpowie, tam się wrzaśnie,

tego się popchnie - co oznacza,

że nie Gżegżółka, lecz ja właśnie zdobyłem sławę... rozrabiacza.

T4 - marzyciel Czy to się zdarzy - czy się nie zdarzy,

lubię czasami sobie pomarzyć.

...Marzę, że jutro zamiast przyrody

pójdziemy z całą klasą... na lody.

I zamiast matmy (chociaż ją cenię)

będziemy w klasie mieć przedstawienie.

Zamiast klasówki - będzie siatkówka albo,

na przykład lekcja pływania,

że wiersz mi szybko sam wejdzie w głowę,

a... krasnoludki zrobią zadania.

Że zamiast, jak to dotychczas bywa

niedostateczne same obrywać,

piątki (wyłącznie) miałbym w zeszycie...

Lubię czasami sobie pomarzyć,

bo cóż bez marzeń warte jest życie...

 

PANTOMIMA - "NOWA"

 

Scenka opracowana przez nas, w której dzieci bawiące się na podwórku przed szkołą nie chcą bawić się z nową uczennicą. Zrobią to dopiero, gdy wróżka je zaczaruje. Od tego momentu zabawa jest weselsza i przyjemniejsza.

Scenka ma za zadanie uświadomić uczniom jak często odrzucamy osoby przez nas nie znane lub też nie rozumiane. Pokazuje także jak czują się osoby odrzucone. Do poszczególnych części scenki dobieramy odpowiednią muzykę. Najpierw jest to muzyka smutna, wręcz przygnębiająca pomimo tego, iż na podwórku są dzieci i bawią się. W chwili kiedy pojawia się "Nowa" muzyka staje się jeszcze bardziej dramatyczna. Dziewczynka podchodzi do bawiących się dzieci - a one odmawiają jej wspólnej zabawy, siada więc smutna i płacze. Dopiero kiedy pojawia się wróżka i dotyka magiczną różdżką kolejne dzieci muzyka staje się wesoła, skoczna. Wszystkie dzieci bawią się wspólnie i są szczęśliwe.

Narrator: Niestety koniec naszej sztuki!

Każdy, co wzruszył się tu szczerze, zanim się zabierze do nauki,

przykładu z "typków" niech nie bierze, bo to są typki nieciekawe

i takich w klasie u nas nie ma, a jeśli są gdzieś, to niebawem

porozmawiamy na ten temat.

Kłania się publiczności

Dziękuję wszystkim. Już skończone. Zaraz na lekcje będzie dzwonek

Dzwonek na lekcje.

 

LEKCJA JĘZYKA POLSKIEGO - piosenka "DYKTANDO"

Tekst piosenki jest ułożony przez nas do melodii "Takie tango" Budki Suflera. Jeżeli do tego tekstu dodamy jeszcze inscenizację ruchową prezentacja będzie o wiele ciekawsza.

Nauczyciel wchodzi do klasy, siada za biurkiem, mówi: Dzisiaj będzie dyktando!

Dzieci są przerażone. Nauczyciel zaczyna dyktować a dzieci śpiewają.

I.      Na sali dusznej i ogromnej pojedynczo w ławkach, usadziła nas.
        Bowiem dyktando z ortografii pisać zaraz zaczynamy, już nie pierwszy raz.
        Siedzimy obok obojętni wobec siebie jak turyści, wciąż kulimy się.
        Nie będzie piątek miedzy nami choćby nawet cud się ziścił, nie pomoże nikt.
        Jedna Kasia jest spokojna ona wszystko wie,
        lecz nikomu nie pomoże taka ona jest.

Ref.: Do dyktanda trzeba dwojga, Jeden pisze drugi ściąga,Ciągle panią zagaduje, aby nikt nie dostał dwójek. / x 2

II.     Zaleją w końcu nas potoki słów tak trudnych ja gżegżółka, a gdy przyjdzie czas,
  
     co było w naszych głowach kiedyś jasne jak świecący diament, cały straci blask.
  
     Jakie będą skutki naszej pracy to okaże się ,
  
     nigdy żadne z nas od dyktanda nie wykręci się.

Ref.: Do dyktanda trzeba dwojga, Jeden pisze drugi ściąga,
        Ciągle panią zagaduje, aby nikt nie dostał dwójek.
        Do dyktanda trzeba dwojga, jeden pisze drugi ściąga.
        Do dyktanda trzeba głowy i w kieszeni słownik nowy.

 

Nauczyciel wybiera dziecko do podpowiedzi.

Wiersz "Myśliciel"

Proszę pani, ja się bardzo dziwię,
ja tę dwóje mam niesprawiedliwie
Ja umiałem i mówiąc ściśle, ja tę dwóję mam za to, że myślę
Myślę w domu i na drodze, i gdzie da się,
a najwięcej proszę pani, myślę w klasie.
Myślę: osiem...ale czego osiem?
Myślę:
osiem piegów mam na nosie.
Myślę: ile w mrowisku mrówek?
Myślę: ile będzie jeszcze klasówek?
Myślę: ile mógłbym zjeść czekoladek?

Ile lat ma najstarszy pradziadek?
Ile włosów właściwie ma człowiek?
Ile myśli mi chodzi po głowie?
Ile kropek może mieć bie
dronka?
Ile minut jest jeszcze do dzwonka?
Myślę, myślę, napisałam "Klasówka"- i dalej ani słówka
Więc jeśli uchodzę za lenia, to na skutek myślenia.

 

PRZERWA - wiersz "PLOTKA"

Dorotka stłukła nogę na schodkach i z tego w szkole urosła plotka:

- Wiecie? Dorotka miała wypadek! Złamała nogę! Wiem od sąsiadek!
- Spadła ze schodów...
- Z pietra?
- Którego?
- Nie wiem dokładnie...
- Ja wiem z trzeciego!
- Wypadła z okna!
- Słowo honoru?
- Tak było u niej czterech doktorów!
- I pielęgniarka!
- I pogotowie!
- Ma nogi w gipsie!
- I guz na głowie!
- Biedna Dorotka!
- Okropne rzeczy!
- Już pewno nigdy się nie wyleczy...

Gdy nad Dorotka klasa biadała ... Wchodzi Dorotka, zdrowa i cała.

Tylko plasterek ma na kolanie... I o to było całe gadanie?

 

LEKCJA MATEMATYKI - PANTOMIMA "NIEME KINO".

Do znanej formy prezentacji dodałyśmy ciekawe napisy i dobrałyśmy odpowiednią muzykę. Przedstawia ona lekcję matematyki podczas której nauczycielka odpytuje uczennicę. Na tablicy zapisuje bardzo proste działanie matematyczne, którego uczennica nie potrafi rozwiązać. Uczniowie podpowiadają. W końcu udaje się prawidłowo rozwiązać zadanie.

Do kolejnych scenek i napisów na wielkich kartonach jak w niemym kinie, dobrana jest odpowiednia muzyka. Wykorzystałyśmy tu fragmenty Marsza żałobnego Chopina, 5 symfonii c-moll Beethovena, Menuetu I Bacha, muzykę z filmu Mission imposible oraz utwór "We are the champions".

Scenka I - Nauczyciel wchodzi do klasy - fragment 5 symfonii c-moll Beethovena.

Scenka II - Wybiera ucznia - fragmenty Menuetu I Bacha i 5 symfonii c-moll Beethovena.

Scenka III - Scena drastyczna - uczeń pokazuje za pomocą gestu i mimiki twarzy, że nie potrafi rozwiązać tego zadania, powoli podchodzi do tablicy, na której nauczyciel zapisuje działanie matematyczne do rozwiązania np. 2 + 2 =,

fragment Marsza żałobnego Chopina

Scenka IV - Scena szpiegowska -uczniowie podpowiadają koledze, muzyka z filmu "Mission imposible"

Scenka V - Happy end - nauczyciel gratuluje uczniowi dobrego rozwiązania, stawia szóstkę, w tle słychać utwór - "We are the champions".

 

Wiersz - JOLA"

Wierszyk ułożony przez nas.

 

Klasa wrze z samego rana Jola będzie dziś pytana!!!
Zachodzimy wszyscy w głowę. Co też Jola dzisiaj powie?
- Może pójdę do doktora? Nie to przecież było wczoraj!
- Do dentysty - Fe! nie lubię! Chyba wolę dostać dwóję!!!
Wymyśliła! Stoi w klasie! Przy tablicy i atlasie.
- W palec osa mnie ukuła więc przez cały wieczór wczoraj,
okład robić ja musiałam, no i cała geometria w mig mi z głowy wyleciała.

Pani patrzy w oczy Joli
lecz ją nagle coś wzrok boli.
Paluszek i główka , to szkolna wymówka!!!

 

PRZERWA - wiersz"GDZIE DWÓCH SIĘ BIJE, TAM TRZECI KORZYSTA"

 

Na wielkiej przerwie, w korytarzu długim
Jasiek i Tomek wzięli się za czuby.
Jaś Tomkiem prasnął, ten padł na posadzkę
zerwałem się - patrzę: Jasiek leży plackiem.
Krzyczeli strasznie, zwarli się w uchwycie,
była to walka na śmierć i na życie!

   
Więc chociaż jestem dopiero pierwszakiem,
skoczyłem ku nim wrzeszcząc: dość chłopaki!
   I od każdego dostałem, jak batem  bo nie wiedziałem, że ćwiczą karate...
Wszedłem do klasy - a mina mi zrzedła
bo dwóch się biło... a trzeci oberwał.

 

LEKCJA TAŃCA - można tu wykorzystać dowolny taniec.

 

Narrator: Pora na wnioski, pora na morał,
  
             bo już pożegnać się przyszło
  
             Wiecie, że w szkole tak już się dzieje
  
             aby na dobre nam wyszło.

 

 

Przy opracowaniu scenariusza "Żartu szkolnego" korzystałyśmy z opracowania Kiermasz Rozmaitości oraz "Zbioru wierszy okolicznościowych dla klas I - III K. Lenkiewicz wydanego w Warszawie w 1994 r. przez WSiP

 

 

feather.gif (1872 bytes)2arrow2.gif (371 bytes)powrót