Elżbieta Bukłaho
Zajęcia pozalekcyjne z uczniami klas I-III
"Dziecko w sposób naturalny jest twórcą.
Mogą temu zaprzeczyć jedynie Ci, którzy nigdy nie obserwowali swobodnej
zabawy
małych dzieci, albo ci, którzy ją oglądali w postaci już wypaczonej przez
przymusowe oddziaływanie otoczenia"
R. Gloton, C. Clero
Według R. Glotona I C. Clero postawa twórcza, jako dyspozycja do tworzenia, istnieje w stanie potencjalnym u wszystkich ludzi i w każdym wieku. Jest ona uzależniona od środowiska społeczno-kulturalnego i czynnika pedagogicznego. Ujawnia się ona i prawidłowo rozwija dopiero w sprzyjających warunkach.
Bardzo ważne jest, by uczniowie czuli się akceptowani, bezpieczni i mieli szansę na osiąganie sukcesów.
W naszej szkole prowadzone są następujące zajęcia pozalekcyjne:
świetlica socjoterapeutyczna,
koła: humanistyczne "Sówka", hafciarskie, bibliotekarskie, przyrodnicze "Zielone stopy" i matematyczne.
Uczniowie chętnie uczęszczają na te zajęcia, gdyż mają możliwość rozwijania swoich zainteresowań, bowiem każde dziecko jest indywidualnością. Różnego typu zajęcia pomagają wyzwalać w dzieciach pożądane postawy, a także zaspokoić ich potrzeby psychiczne. Dziecko nerwowe czy nadpobudliwe uspokaja się, a znudzone ożywia. Im bardziej będziemy świadomi tego, co robimy, tym częściej dzieci będą nas zaskakiwały pozytywnie pomysłami.
Jedną z form rozwijania twórczych zainteresowań uczniów w naszej szkole są spotkania poetyckie.
19 listopada 2002 roku gościliśmy w Szkole Podstawowej w Tołczach poetkę- autorkę wierszy dla dzieci, nauczycielkę kształcenia zintegrowanego, wykładowcę na Wydziale Pedagogiki Wczesnoszkolnej Uniwersytetu w Białymstoku- panią Zofię Olek- Redlarską.
Spotkanie to zorganizowałam wspólnie z polonistką panią Elżbietą Złotkowską i dyrektor naszej szkoły Anną Łupińską. Uczestniczyli w nim uczniowie naszej szkoły. Pani Elżbieta zajęła się zaproszeniem poetki, ja z kolei przygotowałam uczniów klasy zerowej do recytacji wybranych wierszy z książki pt. "Portrety imion dziecięcych" oraz przygotowałam dekorację na korytarzu. Dzieci bardzo wczuły się w swoje role, wsłuchały się w słowa wierszy, gdyż były one o ich imionach. Te wiersze są w pierwszej osobie, dziecko mówi w nich o sobie. Nie odniosłam wrażenia, żeby to było dla nich trudne, chociaż wiersze nie były krótkie. Każde dziecko z klasy zerowej, które miało imię występujące w książce "Portrety imion dziecięcych" recytowało wiersz. Były to następujące imiona: Agata, Agnieszka, Ania, Kasia, Marcin, Marta, Mateuszek, Monika,Oleńka, Paweł.
Pani Zofia bardzo łatwo i szybko nawiązała kontakt z dziećmi, które słuchały jej uważnie. Poetka włączyła je w swoje opowieści o pracy i twórczości, powiedziała , iż dzieciństwo na wsi kryje wielkie bogactwo wyobraźni i uczuć. Gdyby udało jej się pomieszkać trochę na wsi, chociażby latem, dałoby to mnóstwo nowych inspiracji i tematów, nowe spojrzenie na różne rzeczy. W mieście jest także fantazja, poezja- jest wszędzie tam, gdzie są dzieci, tylko trochę inna. Niektórzy potrafią wyodrębnić piękno i poezję tego świata, ze zwykłych, szarych rzeczy. Czasem wystarczą dwa patyki, dwa kamyki, słońce, biedronka. Jedna osoba przechodzi obojętnie mijając śpiewającego słowika, a druga zachwyca się jego śpiewem, który kryje w sobie mnóstwo tajemnic.
Poetka przeczytała kilka wierszy o imionach, pierwszy z dedykacją dla pani dyrektor "Ania".- wszystkie dzieci zamknęły oczy i miały wyobrazić, w jakich kolorach jest suknia Ani. Odpowiadali zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Następnie były dedykacje wierszy dzieciom o imionach: Adaś, Marcin, Ewa, Emilka. Dzieci zasypywały autorkę pytaniami o początki pisania, pomysły. Doskonale zna dzieci, ich sposób myślenia i rozwiązywania problemów. Nie poucza i nie udziela rad jak wszechwiedzący dorosły. Bardzo pewnie porusza się w dziecięcym świecie marzeń. Pytania były proste, np. od kiedy pani pisze?, ile czasu potrzebuje pani do napisania wiersza? Dlaczego pisze pani dla dzieci? Czy zdarzyło się pani nie dokończyć wiersza? Czy ma pani receptę na pisanie? O jakiej porze dnia najlepiej pisać?
Uczniowie z klas: II, IV, V również pochwalili się swoją twórczością poetycką . Uzyskali uznanie pani Zofii. Były to takie wiersze jak: Drzewo, Słońce, Lasy ,Dąb, Sylwia, Mariola, Agnieszka.
Drzewo
Drzewo się kołysze
Swoje liście gubi
Zima już się zbliża,
Ostrzegają wróble.
Czemu płaczesz wierzbo?
Po co płaczesz wierzbo?
Zima już się zbliża,
I dlatego płaczę!
/Atena Cz. /
Słońce jest wielkie i ma promienie
Rano przez okno drugiej klasy razi w oczy
Drugiej klasy.
/Kinga M./
Lasy
Szumią lasy
Szumią drzewa
Drzewo nam piosenkę
Śpiewa.
/Paulina R./
Dąb
Wyrósł dąb duży na środku kałuży
A kałuża się śmieje
Czemu tak się dzieje.
/Zosia N. /
Sylwia
W wielkim zamku mieszkała
Smutna dziewczynka mała,
Płakała i płakała,
Bo imienia nie miała.
Aż wróżka się pojawiła
I wszystko odmieniła,
Podarowała jej imię ze szczęściem.
W wielkim zamku mieszkała
Sylwia - wesoła dziewczynka mała.
/Sylwia R./
Agnieszka
Mała , śmieszna, sprytna
Nie za ładna nie za brzydka
Lubi fikać tu i tam.
Chociaż nogi krótkie ma.
Ma brązowe krótkie włosy
Lecz spineczek nie chce nosić.
Kocha muzykę i śpiewanie
Co przyjemnością jest też i granie.
/Agnieszka R./
Mariola
Tra- la- la, tra-la-la
Mariola na fujarce gra.
Chodzi, skacze, pajacuje
No...i gumę sobie żuje.
Mówi więc jestem trochę
Śmieszna i bajeczna.
/Mariola K./
Spotkanie przedłużało się, ale nikt się nie nudził, nawet maluchy siedziały nadzwyczaj spokojnie, gdyż opowiadanie poetki pomogło w tworzeniu miłego nastroju. Zachęcało do bardzo osobistych zwierzeń, wywoływało żywe reakcje, których odbiciem były wypowiedzi dzieci. Pani Zofia jeszcze raz zachęciła uczniów do czytania książek i pisania wierszy. Na zakończenie przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego Anna Perkowska podziękowała za niezwykłe przeżycia.
Wszyscy otrzymywali autografy i dedykacje w książce.